sobota, 7 września 2013

Imagin z Niallem cz.3

- Pa, kotku.- Powiedziałam do mojego chłopaka. Po oddaniu mu pocałunku opuściłam budynek szkoły. Dzisiaj mijają równo 4 lata od wyjazdu Nialla. Zaczęłam z powrotem chodzić do szkoły ale nie wygląda to już tak jak kiedyś. Jestem "szczęśliwie zakochana". Znaczy staram się taką wydawać. Mam mnóstwo nowych problemów z którymi codziennie walczę, no i jeszcze jest ten piepszony nałóg.Tak, dobrze słyszycie. Wasza zawsze grzeczna, zakochana i stłumiona [T.I] stała się narkomankom. Dzięki temu chociaż częściowo zapomniałam o tym samolubnym idiocie. Z moim "ukochanym" Maćkiem jestem tylko dlatego że jest naszym szkolnym dilerem. Moi rodzice wyjechali do Anglii bo mama została przeniesiona przez jej szefa. Chcieli mnie zabrać ze sobą, ale ja nie jestem taka głupia. Spędzając z nimi czas niechcący mogła bym ujawnić kim tak naprawdę jestem. Ale na swoją obronę miałam też inny argument. Mianowicie to że miałam już tu opłaconą szkołę i to że w tym roku skończyłam 20 lat. Każdy głupi wie że dziewczyny w moim wieku robią różne głupie rzeczy. W prawdzie ja nie jestem taka jak cała reszta, ale mówi się trudno żyje się dalej. Wiele osób miało już do mnie jakieś wonty z powodu tego że się tak bardzo zmieniałam i że na moich ustach prawie nigdy nie pojawia się uśmiech. Słysząc to w myślach śmiałam się sama do siebie....
Zmieniałam się i to bardzo ale jedno pozostało takie same. Nadal przyroda mnie zachwyca. Kiedy widzę te wszystkie ptaki i rośliny moje serce rośnie, tylko że teraz już tego nie pokazuję. Idąc chodnikiem w stronę mojego domu moje myśli przeniosły mnie na zeszło tygodniową imprezę. Tak jakby znowu poczułam zapach tych wszystkich papierosów i taniego alkoholu. Rozglądałam się dookoła aby moje oczy wróciły o teraźniejszości. Z wielkim trudem ale wróciłam sobie widok na świat. Coraz częściej nie mogłam zapanować nad moją podobno artystyczną duszą i myślach latałam po wspomnieniach. Podejrzewam że jest to spowodowane tym że już dawno nie rozmawiałam ze starymi znajomymi i czułam się kochana....
Podchodząc do furtki chwyciłam powoli za klamkę i wkroczyłam na teren mojej posesji. Przeleciałam wzrokiem podwórko szukając pieska z którym chciałam się przywitać. Po krótkiej chwili dostrzegłam merdający ogon zwierzątka. Brązowy Fafik biegł do mnie zadowolony z życia. Ja nie czekając na niego weszłam na schody i od kluczyłam drzwi wejściowe. Lablador wbiegł do domu a ja za nim. Rozebrałam buty i zawitałam w salonie. Powolnym ruchem wyjęłam z kieszeni telefon, równocześnie zrzucając torbę na podłogę. Szybko nastawiłam tylko budzik i runęłam na kanapę. To że byłą dopiero 17.15 nic nie zmieniało. Psychicznie byłam wykończona. Myśl o tym że Maciuś przyniesie świeży towar strawiła że szybciej zapadłam w sen....
Obudził mnie alarm mojej komórki. Powoli podniosłam powieki i spojrzałam na wyświetlacz. 5.30 no tak... wczoraj poszłam szybciej spać, a dzisiaj chłoptaś ma przynieś mi towar. Leniwie zwlokłam się z sofy i ruszyłam po schodach na górę. Wchodząc do mojego ciemnego pokoju zerknęłam do lustra. Moje oczy tak jak zawsze nie miały koloru a włosy były rozrzucone. Nie czekając na nic chwyciłam za grzebień i rozpoczęłam codzienną czynność. Lekkie ruchy pozwalały mi dokładnie ułożyć włosy. Gotową fryzurę podkreśliłam kolczykami które już wisiały na moich uszach. Kiedy chciałam usiąść na łóżku usłyszałam dzwonek. Pośpiesznie wstałam i wyszłam na korytarz. Schodziłam po schodach i ujrzałam męską sylwetkę za oknem. Wiedziałam że był to ów brunet na którego czekałam. Otworzyłam drzwi a on wpił się w moje usta. Nie odwzajemniałam pocałunku. Tylko zamknęłam drzwi.
- Co księżniczka jest dzisiaj w złym humorku ?... - Urwał w połowie zdania a ja zdezorientowana patrzyłam na niego jak na debila, którym był.
- Mam coś dla Ciebie kochana... - Powiedział i podał mi opakowanie "pożeracza smutków"
- Tak.. to jest to.. właśnie na to czekałam.. - Powiedziałam i zabrałam od niego proszek. Przeniosłam swój wzrok na chłopaka. Widziałam że czeka na pocałunek. No cóż takie zycie "zakochanej". Pocałowałam brązowookiego i odwróciłam się w stronę salonu.
- Zostajesz ze mną i zaczynamy ? czy po szkole ? - Zapytałam z ciekawości. Wiedziałam że i tak będzie chciał to zrobić z kumplami. Chłopak otrząsnął się z zamyślenia i popatrzył na mnie.
- yyy ten no... Lepiej po szkole.. - Odpowiedział. Jeszcze raz na mnie popatrzył, puścił do mnie oczko i wyszedł. Głęboko odetchnęłam i wskoczyłam na kanapę. Trzymając pilot w ręce włączyłam telewizor. Zanim się spostrzegłam było już po 7 więc musiałam wyjść do szkoły. Ubrałam moje tenisówki i wyszłam z domu. Zamknęłam kluczem drzwi i opuściłam moje podwórko. Moje kroki były szybkie a oddech nie stabilny. Nie wiedzieć czemu chciałam jak najszybciej znaleźć się pod szkołą. Po jakimś czasie moje prośby zostały wysłuchane i przede mną stanął ogromny budynek. Bez dłuższych refleksji postawiałam stopę na pierwszym schodku. Reszta poszłam gładko i wreszcie chwyciłam za klamkę od szkolnych drzwi....


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka :) Z góry przepraszam Miśkę ale zapomniałam o tym imaginie :) Napisałam kolejną część i uświadomiłam sobie że tych części będzie troszeczkę więcej :) Jak napiszę kolejną to wrzucę ale jest warunek... pod tym imaginem ma być przynajmniej 5 komentarzy :) Jak pod rozdziałem nie będzie 5 to następnego rozdziału nie będzie... :P Więc od was zależy czy będziecie dalej czytać :) CZYTASZ - PROSZĘ CIĘ KOMENTUJ :) Dziękuję za wszystkie komentarze i zachęcam do ich pisania :) Pozdrawiam :*

czwartek, 5 września 2013

Rozdział 51

Reszta dnia minęła nam bez żadnych niespodzianek. Kiedy wróciliśmy do domu byłam padnięta a jeszcze musiałam iść na trening. Mój amorek zadeklarował że nas zawiezie i przyjedzie po nas więc czemu miałyśmy nie skorzystać.
Perspektywa Harrego
  • Misiu, kto pierwszy idzie pod prysznic ja czy ty ? - Zapytała mnie moja żabcia.
  • A jak myślisz kto tego bardziej potrzebuje ? - Zapytałem bo byłem taki spocony jakbym przez godzinę pływał.
  • No więc idź bo ja też mam zamiar wziąć prysznic..... - Usłyszałem i dostałem w głowę bokserkami. Zabrałem je i wszedłem do pomieszczenia. Wziąłem krótki 10 minutowy prysznic i opuściłem łazienkę. Brunetka leżała na plecach na łóżku i przeglądała album.
  • Patrz jaki byłeś słodki. - Mówiła i się śmiała.
  • No a jaka ty byłaś malutka. - Odpowiedziałem też ze śmiechem.
  • Chciałbyś mieć taką pocieszkę ? - Usłyszałem pytanie Oliwki.
  • Jasne kochanie. - Powiedziałem i położyłem się na łóżko.... Każdy głupi wie co stało się potem..... Nie będe wam o tym opowiadał ale powiem tylko że strasznie kocham Olkę.
Perspektywa Klaudii
Kiedy skończył się nasz trening wyszłyśmy na ulicę. Po dwóch minutach przyjechał Niall i zabrał nas do domu. Po odblokowaniu komórki zobaczyłam że mam kilka smsów od Zbyszka. Strasznie za nim tęsknię za tym jego dogadywaniem, za jego wyśmiewaniem, ale też za jego dotykiem, za tymi wszystkimi miłymi słówkami..... po prostu za nim... Wróciliśmy do domu a ja wbiegłam po schodach na górę do mojego pokoju. No właśnie jak to sucho brzmi „mojego”. Zadzwoniłam do Zibiego i dowiedziałam się że chcą nam zrobić niespodziankę więc mam nikomu nie mówić że przyjadą. Podobno Michał chce pogadać z Gabcią na temat tam ich relacji... Ja się tam nie będę do tego wtrącać..... ale powiem jedno jak on ją skrzywdzi to się dowie jaki mam numer buta.... No i Zbysiu wtedy też dostanie nie złe kazanie.
Perspektywa Liama
Wziąłem długą i odświeżającą kąpiel. Kiedy opuściłem łazienkę dostałem smsa od Dann. Pisała że mam do niej jutro wpaść bo chce mnie znowu zobaczyć .. Z uśmiechem na twarzy położyłem się i po trzydziestu minutach zasnąłem, rozmyślając o jutrzejszym dniu....

----------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka :) Co tam u was nowego slodziaki ? Jak mi wyszedł ten rozdział  ? Widzę że jak macie daną poprzeczkę to umiecie pisac komentarze :P Ale chciałam wam powiedzieć że bardzo mnie to cieszy że komentujecie :) CZYTASZ - PROSZĘ CIĘ KOMENTUJ :) Tak jak przedtem następny rozdział będzie jak zobaczę 5 komentarzy :) Jak będzie ich więcej to też się nie obrażę :) Pamiętajcie że to bardzo motywuje :) Pozdrawiam :)

The Versalite Blogger Award




 Zasady:
~ Podziękować za nominację osobie, dzięki której zostałeś włączony do gry;

~ Pokazać na blogu nagrodę The Versatile  Blogger Award;

~ Ujawnić 7 faktów dotyczących własnej osoby;

~ Nominować 10 blogów, które według nominowanego na to zasługują;
                                  ~ Poinformować o fakcie nominowania autorów blogów 


Zostałam nominowana przez: http://love-forever-1d.blogspot.com
Bardzo serdecznie dziękuję za nominację :)  

Fakty o mnie :)
Nazywam się Gabrysia
Pochodzę ze śląska
Uwielbiam czytać wasze komentarze
Nie wiem co bym bez was zrobiła
Kocham 1D
Mam kolorowe oczy
Dzisiaj dostałam torebkę/torbę z 1D

Kogo nominuję ?:   (Nie nominuję 10 ale myślę że tyle wystarczy :* )

http://with-you-came-all-that-impossible.blogspot.com
http://dark-story-with-niall-horan.blogspot.com
http://horan-and-smith.blogspot.com
http://opowiadaniez1dszkola.blogspot.com
http://mad-reckless-love.blogspot.com 






środa, 4 września 2013

Rozdział 50

  • Mogę być zazdrosny nawet o lakier którym pomalowałaś paznokcie bo wiem że jak ktoś jest zazdrosny to znaczy że kocha.... - Powiedział siedząc na łóżku i patrząc pustym wzrokiem w ścianę.
  • Oj Nialluś ja też Cię kocham.. i to nie wiesz jak bardzo ale no wiesz to byli moi przyjaciele a ty jesteś moim ukochanym... nigdy bym cię nie zdradziła zbyt mocno by mnie to zraniło i wiedziałabym że zraniłam też ciebie. - Powiedziałam, ubrałam się i usiadłam mu na kolanie. - Nie smuć się bo zacznę płakać. Nie lubię patrzeć jak jesteś smutny...
  • Ja też cię kocham i nie wiem co bym bez Ciebie zrobił no i kto by mi pomagał z tymi idiotami.... - Powiedział i mnie pocałował.
  • Dobra, choć im pomóc bo jeszcze Hazza zrobi sobie krzywdę tą kosiarką. - odpowiedziałam i wyszłam na korytarz. Zeszłam po schodach a za mną Niall. Wyszłam na podwórko.
  • Gdzie chłopaki ? - Zapytałam patrząc zdziwiona na Oliwię, Klaudię, Perri, i Harolda.
  • Eeemm właśnie mam do ciebie sprawę... Louisek ubzdurał sobie że będzie sadził marchewki i noo... - Powiedział Perri pokazała ręką na prawo, a ja zobaczyłam Louisa z motyką w rękach.
  • Lou odłóż to !!! ja ci je posadzę tylko nie dotykaj tej motyki !!!! - Krzyknęłam a chłopak położył na ziemi rzecz i ruszył w nasza stronę.
  • A reszta ? Zayn ? Liam ? - Pytał Niall.
  • Liam pojechał po nawóz. - Powiedziała Klaudia.
  • AA Zayna tylko chwilowo straciliśmy z widzenia.... - Dokończył Hazz.
  • To może lepiej go poszukamy ? Bo jak mu coś przyjdzie do głowy to wiecie.... - Odezwała się moja kuzynka a Pezz wybiegła przed nas i przeczesywała wsrokiem teren w poszukiwaniu ukochanego. Kiedy podeszliśmy bliżej blondynka pisnęła. W wodzie można było zauważyć kawałek koszulki chłopaka. Przyśpieszyliśmy tempa i kiedy dobiegliśmy do celu piosenkarz się podniósł.
  • Zayn....!! nie masz pojęcia jak mnie wystraszyłeś !! - Darła się jego dziewczyna.
  • Co ty tam w ogóle robiłeś ?! - Zapytał zaciekawiony loczek.
    - A co cie to loczek ?! - Zapytał spokojnie ale podnosząc głos mulat.


    -----------------------------------------------------------------------------------------
    Cześć kochane :) Jak tam wasz dzionek w szkole ? Mi się już nie chce wstawać do szkoły :P Jak wyszedł mi ten rozdział ? Powoli zaczynam rozkręcać tą karuzelę więc mam nadzieję że się wam spodoba :) I teraz będzie troszkę trudniej niż przedtem :P Jak będzie 5 komentów będzie następny rozdzialik :* CZYTASZ ?! - PROSZĘ CIĘ KOMENTUJ :) Pozdrawiam :)


wtorek, 3 września 2013

Rozdział 49

Perspektywa Gabrysi
  • Give me a camera. - Powiedziała do mężczyzny Klaudia. Ja od pierwszego spojrzenia na nich poznałam te dwie postacie. Klaudia włączyła kamerę i nagrywała całe zdarzenia. Zwróciłam się do nich po polsku aby ułatwić im sprawę.
  • A więc słuchamy chłopaki, o kim zapomnieliście, czego komuś nie powiedzieliście.?
  • Eeee ale z tą modelką do niczego nie doszło więc stwierdziłem że nie muszę mówić Iwonce..... - Tłumaczył się Ignaczak, badany pytającym wzrokiem Kurka. Ja chciałam wybuchnąć śmiechem ale wiedziałam że w ten sposób zbłaźniłabym się na filmiku a więc opanowałam emocje.
  • Ja też jestem niewinny.... ja nie miałem kogo zdradzać nie to co Krzysiu... - odpowiedział Siatkarz równocześnie kręcąc głową z niedowierzaniem. Znałam go bardzo dobrze i wiedziałam że nie ma dziewczyny, więc nie zdziwiła mnie jego odpowiedź.
  • Tak ? Jesteście pewni że wy tłumoki o niczym nie zapomnieliście ? - Pytała Klaudia nadal trzymając kamerę. Kiedy zaakcentowała TŁUMOKI widziałam że oczy Krzyśka zrobiły się większe ale nadal nie kumał z kim gada.
  • Pani styl mówienia kogoś mi przypomina ale sorry nie wiem o co wam chodzi. - Skończył szpanersko Igła.
  • Nie wiesz o co mam chodzi... a nie pamiętasz kogo jeszcze półtora miesiąca temu miałeś w ramionach co ?! - Podniosłam głos i wskoczyłam uradowana na siatkarza. Moja towarzyszka zrobiła to samo tylko że ona tuliła się z Bartusiem. Wszystko było nagrane.. zdziwione miny chłopaków... niezadowolenie Niallera.... nasza i siatkarzy radość.... wszystko zostało nagrane...Chłopaki tłumaczyli się że nie poznali nas bo ja byłam w sukience a Kaka w ogrodniczkach ale i tak im nie uwierzyłyśmy.
  • To odwiedzimy was jak będziemy mieli czas :) gdzie ta sala powiecie ? - Zapytał wytulony przez nas 25 latek.
  • Prosto aż dojedziecie do znaku z namalowaną Halą... Paaa – pomachałyśmy chłopakom i wróciłyśmy d reszty.
  • Rozumiem że z kamery usunęłaś ten filmik ale zgrałaś go na fona ? - Zapytałam kumpelę.
  • No oczywiście że tak :P to będzie hit internetu. - odpowiedziała i zaczęła się śmiać, a następnie ruszyła na ogród a ja do Nialla.
  • Kto to był ? I dlaczego cię przytulał ? - Pytał smutny i lekko wkurzony chłopak i równocześnie badał mnie wzrokiem.
  • Jesteś zazdrosny o faceta który jest od ciebie dziesięć lat starszy... no proszę cię za niedługo będziesz zazdrosny no piłkę którą odbijam..... - Mówiłam wchodząc z nim do domu i kierując się do naszego pokoju.......

    -----------------------------------------------------------------------------------------
    Więc zaczęła się szkoła :( Jak tam u was ? U mnie nawet jakoś leci ale dzisiaj miałam 8 lekcji.... :( Chciałam was poinformować że póki mam co wrzucać to będę się starała dodawać nowe rozdziały w miarę systematycznie ale jak mi nie wyjdzie to z góry przepraszam :) Musicie mnie zrozumieć :* :) Jak się wam podobał ten rozdzialik ? :) CZYTASZ ? - PROSZĘ CIĘ KOMENTUJ :) Następny będzie jak będą 4 komentarze :)  Pozdrawiam :*

poniedziałek, 2 września 2013

Serdecznie zapraszam :)

Chciałam was wszystkich serdecznie zaprosić na mojego świeżo powstałego trzeciego bloga http://beautiful-dreams-of-life.blogspot.com  :) Byłabym wdzięczna jakbyście napisali co o nim myślicie bo jak wam się nie podoba to przestaniemy go pisać :) A że jest on wytworem 3 blogerek w tym mnie to przydała by się nam wasza opinia :)
Jak tam po rozpoczęciu roku ? Ja jestem lekko wkurzona bo jutro mamy 8 lekcji i musiałam zmyć paznokcie :(  Ale jest jeden plus tego :P Będę musiała sobie kupić jasny lakier :)
Slodziaki moje a jaka jest u was pogoda ? Bo u mnie jest brzydko bo straszny wiatr :( Ale nie ma się o co martwić !!! Trzeba w życiu widzieć same plusy a nie szukać minusów :)
Pozdrowionka wam ślę i liczę na komentarze pod rozdziałami na nowym blogu :) 

niedziela, 1 września 2013

Rozdział 48

Perspektywa Gabrysi
  • Już nigdy nie pojadę z tobą na zakupy. - wsiadłam do samochodu i zmęczona zwróciłam się do mojego kierowcy. Nie myślałam że zakupy mogą być aż tak męczące.
  • No a kto tak strasznie chciał jechać na zakupy ?! No kto ?! Teraz nie narzekaj bo wyglądasz pięknie.. jedziemy do domu – Odpowiedział dumnie i położył ręce na kierownicę. Wyruszyliśmy z pod centrum. Po drodze wstąpiliśmy do jakiejś restauracji gdzie blondyn zamówił frytki na wynos które zjedliśmy w naszym pojeździe. Po posiłku ruszyliśmy w dalszą drogę do domu.
Perspektywa Klaudii
  • Dobra Harry koś tą trawę a ja z Olką zajmiemy się drzewkami. - Powiedziałam do chłopaka a ten wykonał moje polecenie. Nie szło mu zbyt dobrze bo było widać że dawno nie trzymał kosiarki w rękach ale cóż jakoś musiał dać sobie radę :P  Podeszłam do Oliwi ale nadal patrzyłam w stronę bruneta. Nagle podjechał do domu jakiś samochód wysiadło dwóch mężczyzn i podeszli do loczka.
Perspektywa Harrego
Podeszło do mnie dwóch facetów z tego jeden miał kamerę. Nie wiedziałem czego mam się spodziewać bo przeważnie to mamy fanki a nie fanów.
  • Eksjuzmi. - usłyszałem łamany angielski jednego z nich.
  • Yes ? - Zapytałem bo widać nie wiedzieli w jakim języku mają mówić i wybrali angielski. W prawdzie nie był to czysty angielski ale co ja poradzę.
  • Where is the sports hall? - Zapytał ten który stał obok „kamerzysty”.
  • Wait.! I call frend. - Odpowiedziałem bo osobiście nie wiem gdzie jest hala sportowa. Zawołałem Klaudię a sam skierowałem się w stronę pięknie ubranej, mojej ogrodniczki.
Perspektywa Klaudii
Harry mnie zawołał a ja do niego podeszłam. Powiedział mi że mam podejść do tych obcych i coś im powiedzieć a sam udał się do Olki. Podeszłam do zakłopotanych mężczyzn i obdarzyłam ich moim pytającym spojrzeniem.
  • I listen to you. - Oznajmiłam na co jeden z nich szturchną drugiego.
  • Where is the sports hall ? - Zapytał pan z kamerą i dopiero teraz ich rozpoznałam. Chciałam im się rzucić na szyję ale w tym momencie Gaba wróciła do domu więc stwierdziłam że się z nimi troszkę podroczę. Nie chciałam puścić im płazem tego że mnie nie rozpoznali. Przyjaciółka wysiadła z samochodu w pięknej sukience i trzymając Nialla za rękę podeszli do nas.....

    ----------------------------------------------------------------------------------------
    Cześć Żabcie :) Jak tam u was ? Cieszycie się że już jutro szkoła ? Bo ja nie :P   Jak wyszedł ten rozdział ? Chcecie znać dalszy ciąg ? :PChyba zmieniam metodę dodawania :) Jak będą 4 komentarze to pojawi się następny rozdział :) CZYTASZ ? - PROSZĘ  CIĘ  KOMENTUJ !!!! :) Dziękuję za wszystkie komentarze :) Pozdrawiam :)